Moja Jane Eyre | PREMIERA!


W ostatnim czasie miałam okazję przeczytać książkę ,,Moja Jane Eyre, która swoją premierę ma właśnie dziś i już na samym początku mogę wam zdradzić, że zdecydowanie warto po nią sięgnąć! 

Szczerze mówiąc, nawet nie wiem, w jaki sposób streścić Wam chociażby początek fabuły, bo wszystko było... totalnie pokręcone (oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu), ale zdecydowanie inne, niż na początku mogło się wydawać.

,,Panno Eyre, niech mnie pani posłucha. Spod żebra po pani lewej stronie wychodzi nić, która sięga przez klasy społeczne i wiek do takiego samego miejsca w mojej piersi. Jeśli znajdzie pani inną posadę i mnie porzuci, wyrwę ten sznurek i będę krwawił."

Prolog pozwala nam zadomowić się w czasach, w których rozgrywa się akcja, natomiast w pierwszym rozdziale poznajemy Charlotte — najlepszą (żywą!) przyjaciółkę Jane, która wprowadza nas w życie szkoły w Lowood oraz próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczej śmierci dyrektora placówki. W pewnym momencie jej główną podejrzaną staje się nie kto inny, jak właśnie Jane, której Charlotte opowiada o wizycie Towarzystwa do Relokacji Dusz Zabłąkanych. Dziewczyna spragniona przygody wyrusza do karczmy, którą Ci mają odwiedzić, aby zobaczyć na własne oczy, jak działają. Warto tutaj dodać, że Jane widziała duchy, co nie było częstą umiejętnością, mało tego, dziewczyna była kimś więcej niż tylko widzącą (ale to na tyle, dość tych spoilerów). Nie udaje jej się jednak pozostać niezauważoną i choć bardzo tego nie chce, zaczyna nachodzić ją młody mężczyzna, któremu zależy na tym, aby ta dołączyła do Towarzystwa. Dziewczyna wciąż jednak odmawia, marząc o tym, aby zostać guwernantką. Wkrótce pojawia się ku temu idealna okazja, więc Jane wyjeżdża z miasta, aby uczyć córkę tajemniczego pana Rochestera. Do Thornfield Hall w ślad za Jane podąża jednak nie kto inny jak Charlotte, Alexander - agent Towarzystwa, oraz jego asystent Brandwell. Początkowo chcą oni jedynie, aby dziewczyna zaakceptowała ich propozycję pracy. Wkrótce jednak sprawy się komplikują, a Jane (chodź, jak się później okazuje, nie tylko jej) zaczyna grozić niebezpieczeństwo.

- Może oknem? - podsunęła Charlotte.
- Mam mu przyłożyć oknem?
- Nie, ucieknijmy oknem.

Czy warto sięgnąć po tę książkę? Według mnie, zdecydowanie tak! Fabuła jest niesamowicie wciągająca i nieustannie zaskakuje nas czymś nowym. Komentarze autorek nadają historii ciekawego klimatu i pozwalają nam na chwilę odskoczni od omawianych wydarzeń. Do tego okładka jest (według mnie) naprawdę piękna! Gdybym miała wybrać najlepszą książkę 2018 roku, to ,,Moja Jane Eyre" z pewnością znalazłaby się na podium.

⬅Wpis okazał się przydatny? Koniecznie podziel się nim z innymi!

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz

♥ Nie wymieniam się obserwacjami i komentarzami
♥ Niezalogowani użytkownicy również mogą komentować
♥ Weryfikacja obrazkowa wyłączona
♥ Przyjmuje krytykę - byle by była ona uzasadniona

Instagram

Instagram

Follow Us