Jak zniszczyć 3 lata pracy? (tak, to clickbait)

Photos: Anita Austvika

Wtorek, 4 grudnia. 3:14. Prawdopodobnie powinnam teraz powtarzać materiał na dzisiejszy test. Ewentualnie spać. Ale najwyższa pora napisać post, który powinien pojawić się już dawno. Dokładnie 3 lata temu w internecie pojawił się blog, na którym obecnie się znajdujesz. I wbrew pozorom, nie powstał po nic. Z perspektywy czasu, widzę, że takie miejsce było mi po prostu potrzebne. I chodź moje sukcesy w pierwszym roku były naprawdę niesamowite, w kolejnym, mój zapał zgasł. Przestałam czuć, że jest to miejsce dla mnie. Jasne, nadal kocham pisać, ale nienawidzę robić tego z przymusu. Czułam obowiązek opublikowania czegokolwiek, tym samym [o ironio] coraz bardziej oddalając się od idei, jaką miałam na początku. Na fakt, że pisanie nie przynosiło mi już tak wiele radości jak wcześniej, składało się również wiele innych czynników. Przede wszystkim, zaczęłam także realizować się w innych rzeczach, znalazłam nowe zainteresowania i pasje. Nie miałam wewnętrznej chęci publikacji czegokolwiek, niektórzy bloggerzy [o, zgrozo, nie wszyscy!] przez swoje podejście do publikowanych treści sprawili, że nie czułam się spełniona prowadząc swoją stronę i będąc częścią tego grona.Nadmiar obowiązków z pewnością również miał w tym swój udział, ale nie oszukujmy się - gdybym chciała znaleźć czas, niewątpliwie udało by mi się wygospodarować przynajmniej godzinę dziennie. Przez te trzy lata odkąd tu jestem, zmieniła się również niesamowicie moja osobowość. Nie mam ochoty pisać już o rzeczach nijakich, a przynajmniej nie w taki sposób, jak dotychczas. Zrozumiałam, że to właśnie forma mojej twórczości, była moją blokadą, ponieważ niestety z obecną już się nie utożsamiam. Chciałabym, aby przynajmniej w kolejnym roku, który zadecyduje o tym, czy chcę nadal tworzyć tą stronę, czy zupełnie z niej zrezygnować, na rzecz innej twórczości, blog ten stał się zupełnie innym, zdecydowanie mocniej odzwierciedlającym mnie, miejscem. Przede wszystkim, posty nie będą pisane w takiej formie, jak dotychczas [ w tym prawdopodobnie również ten]. Sarkazm to słowo które zdecydowanie mnie definiuje, więc publikowana przeze mnie treść z pewnością nie będzie już tak "sztywna" jak dotychczas. Niewątpliwie pojawi się również dużo więcej zdjęć mojego autorstwa, które naprawdę lubię robić. Będę dążyć do tego, aby zmniejszyła się liczba wpisów "nijakich", a co za tym idzie, wiele opublikowanych już postów, niestety, mimo moich wcześniejszych zapewnień, zostanie usuniętych [jej, pora na wiosenne porządki. w grudniu]. 

Mam nadzieję, że będziecie chcieli towarzyszyć mi w ostatnim, lub pierwszym roku mojego blogowania.

Do zobaczenia,
Jowita.




⬅Wpis okazał się przydatny? Koniecznie podziel się nim z innymi!

CONVERSATION

4 komentarze:

  1. Doskonale Cię rozumiem, moją pasją jest tworzenie projektów modowych, prowadzę o tym bloga, niestety pisanie nie jest moją mocną stroną Tak więc moje wpisy są nieregularne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Będziemy z Tobą! Nie poddawaj się i rób bloga po swojemu, a jedyną miarą do jakiej porównuj się to sama do siebie a nie do innych

    OdpowiedzUsuń

♥ Nie wymieniam się obserwacjami i komentarzami
♥ Niezalogowani użytkownicy również mogą komentować
♥ Weryfikacja obrazkowa wyłączona
♥ Przyjmuje krytykę - byle by była ona uzasadniona

Instagram

Instagram

Follow Us