Szukaj na tym blogu

22 maj 2016

Jakub Ćwiek - ,,Grimm City. Wilk!''


„I tak oto dzielni śmiałkowie strącili olbrzyma z chmur, a ten, gdy runął, dał podwaliny miastu, które od pierwszych liter nazwisk śmiałków nosi miano Grimm City. A ponieważ śmierć byłaby dla olbrzyma za małą karą, musiał zadośćuczynić ludziom za swe postępki. Do dziś jego bijące czarne serce nieustannie tłoczy czarną krew, a ta, wydobywana przez dzielnych, odważnych górników, zasila nasze samochody i elektrownie, dając światło, ciepło i poczucie wolności. Koniec.”


Wyobraź sobie, że żyjesz w mieście, w którym ciężko o jakąkolwiek sprawiedliwość, a zabójstwa i inne tego typu przestępstwa zdarzają się na początku dziennym. Ale kogo obchodzi śmierć kilku taksówkarzy, czy zwykłego, nic nie znaczącego obywatela? Co innego, kiedy zabita zostanie  gruba ryba. Wtedy, trzeba zrobić wszystko, by znaleźć sprawcę. Albo tworzyć pozory, że się go szuka, aż sprawa pójdzie w niepamięć.

Cała historia nabiera tempa, gdy ginie oficer policji, Wolf. Alfie, zwykły niewyróżniający się obywatel ponurej metropolii, zostaje przypadkiem wciągnięty w całe to zamieszanie. Zastępuje on w pracy przyjaciela Mirkusa, który jest kierowcą taksówki. Pewna młoda kobieta, niezwykle przypominająca Czerwonego Kapturka, poprosi go o podwózkę jak się później okazuje, na miejsce zbrodni. Wkrótce później Mirkus zostaje okrutnie zamordowany a Alfie ledwo uchodzi z życiem. Stara się rozwiązać zagadkę tajemniczego zabójstwa, w czym pomagają mu policjanci - Evans i McShane.

Książka jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji. Muszę przyznać, że zakończenie było zupełnie inne, niż się spodziewałam. Bardzo podobało mi się miasto stworzone przez autora. Książka przesiąknięta jest czarnym humorem, ironią i dosłownością. W świecie stworzonym przez Jakuba Ćwieka, bóstwem jest  Bajarz, którego słowa zostały spisane w Świętej Księdze. W książce pojawiają się motywy z książek Braci Grimm, co jest bez wątpienia bardzo ciekawe, a jednocześnie pozwala nam przypomnieć sobie o baśniach, czytanych w dzieciństwie. Choć początkowo nie byłam zachwycona książką, moje nastawienie szybko się zmieniło. Bardzo dziękuję wydawnictwu  Sie Qua Non, za możliwość przeczytania  książki. Przyszła bardzo ładnie i bezpiecznie zapakowana, więc nie było cienia szansy, by zniszczyła się podczas podróży. Jej wygląd niczym nie odbiegał od zdjęć. Jestem pozytywnie zaskoczona.

Wydawnictwo SQN  -klik-
Kup książkę - kilk-



Czytaliście tą książkę lub macie zamiar ją przeczytać? 
Pamiętajcie, że w środę pojawi się post z fotorelacją z Zakopanego!

6 komentarzy:

  1. Szczerze, nie przepadam za tego typu książkami :/
    Fajnie napisana recenzja :D
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam :)

    http://nonstopyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak kompletnie nie jaram się fantastyką, tak z każdą kolejną recenzją i opinią, którą czytam w internecie - w tym Twoją - mam coraz większą ochotę żeby wreszcie sięgnąć po którąś z książek jego autorstwa...

    Pozdrawiam,
    http://kackiller.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak książka to kryminał, więc możesz ś,miało po nią sięgnąć :D

      Usuń
  4. Zafascynowałąś mnie, chyba będę stała w empiku i czytałą haha
    ----
    http://styluliczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

♥ Nie wymieniam się obs i kom
♥ Niezalogowani użytkownicy również mogą komentować
♥ Weryfikacja obrazkowa wyłączona
♥ Przyjmuje krytykę - byle by była ona uzasadniona